﻿<title_newspaper="Sztandar Młodych"> 
<title_article="Młody radny - Helmut Weinik"> 
<author_1="Günther Vollenbroih"> 
<author_2=""> 
<language="pl"> 
<style="press"> 
<year="1954"> 
<date="1954-11-19"> 
<month="11"> 
<period="d"> 
<status="1_obieg"> 
<support="paper">

Było to w październiku 1953 roku. Do Quitzdorf, małej wioski w powiecie Niesky — oddalonej zaledwie o parę kilometrów od granicy pokoju na Odrze i Nysie — przybył pewnego wieczoru młody robotnik i zawitał do przewodniczącego Rady Gminnej. Przedstawił się jako radny Rady Powiatowej, który otrzymał zadanie zaopiekowania się tą miejscowością. Pytał, czy mógłby zwołać zebranie mieszkańców i ustalić godziny przyjęć. Wspomniał też, że należałoby przystąpić do tworzenia w każdym domu Komitetów Frontu Narodowego Niemiec Demokratycznych. Przewodniczący Rady Gminnej, chłop starszy wiekiem, nieufnie obserwował młodzieńczą twarz i wesołe oczy siedzącego przed nim. Ten młody chłopak umiałby rozmawiać ze starszymi chłopami i chłopkami? Czy to do czegoś doprowadzi? — Nie wierzył. Młody radny ustalił swoje godziny przyjęć. Chłopów zaproszono. Nikt jednak nie przyszedł. Ani na zebranie, ani na wyznaczone godziny przyjęć. Przewodniczący Gminnej Rady powściągliwie stwierdził, że widocznie ludzie nie mają żadnych kłopotów, a teraz — w okresie wykopków — pewnie i nie za wiele czasu. Postanowił wiec pójść sam od domu do domu i rozmawiać z chłopami. Bardzo szybko dowiedział się, że kilku już przedstawicieli władzy państwowej przyrzekało chłopom to i owo, ale o zrealizowaniu przyrzeczeń jakoś nie myśleli. Zaufanie chłopów zostało więc mocno zachwiane. Nasz przyjaciel ustalił, że jedną z takich niespełnionych obiecanek było przyrzeczenie poprawienia pracy miejscowego sklepu spółdzielczego. Wyposażenie jego pozostawiało wiele do życzenia. Brak było m. in. możliwości zmagazynowania towarów, w zimie nie sposób było go opalać. Następnego dnia rano, jeszcze przed rozpoczęciem pracy, nasz młody radny pojechał do Powiatowego Zarządu Sklepów Spółdzielczych, porozmawiał z kierownikiem radząc mu pojechać na wieś i rozejrzeć się na miejscu. W krótkim czasie chłopi z Quitzdorf mogli się przekonać że ich gminny sklep jest lepiej wyposażony i zaopatrzony w towary. 

</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
